poniedziałek, 7 kwietnia 2014

nie poszłam na studia.

Niech zgadnę, masz kilkanaście lat. Albo troszkę ponad dwadzieścia. Najprawdopodobniej szykujesz się do matury, aby dostać się na studia. Jest szansa, że już na tych studiach jesteś, ewentualnie niedawno je skończyłeś.

Może jest tak dlatego, że po prostu chcesz. Może wpłynęli na Ciebie rodzice. Może wierzysz, że studia zapewnią Ci lepszą przyszłość, a może po prostu interesujesz się czymś na tyle, że z przyjemnością biegasz (będziesz biegać? biegałeś?) na wykłady. Nie mniej jednak, gdzieś tam w Twoim życiu widnieje punkcik wyraźnie podpisany ‘STUDIA’. I w wielu przypadkach nie ma w tym nic złego. Trzeba się rozwijać, trzeba zadbać o przyszłego siebie. Przecież wszyscy to robią!

A czy zastanawiałeś się kiedyś, jak by wyglądało Twoje życie, gdybyś ze studiowania zrezygnował? Gdybyś dołączył do nas, przeszedł na ciemną stronę mocy, rozczarował nauczycieli z liceum, zaprzepaścił pokładane w Tobie nadzieje rodziców?

Nie poszłam na studia. I z przyjemnością oprowadzę Cię po świecie wolnym od kolosów, sesji i pań z dziekanatu. Czy będzie ciekawe? Nie lubię obiecywać.

Nie poszłam na studia. I póki co, jedyną rzeczą jakiej żałuję jest to, że nie zaczęłam opowiadać o tym wcześniej. 

4 komentarze:

  1. nie poszła na studia, to blogi będzie pisać.
    h8 h8 h8

    czuję się pierwszą hejterką, dzień dobry c:

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestes niesprawiedliwa wobec swoich czytelników. Probujesz ukazac walory zrezygnowania studiow na swoim przykladzie ukazujac to czyms prostym i skutecznym: że bez wykształcenia wyzszego też mozna żyć godnie. Nie nadmienilas niestety (co jest wlasnie wspomniana wyzej niesprawiedliwoscia) że masz fajne cycki. Niektorzy (wlasciwie to nikt procz Ciebie) nie maja. Co świadczy o tym, że latwo nie bedzie bez odpowiednich dokumentów i znajomosci.

    OdpowiedzUsuń